maras blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2003

strach

Brak komentarzy

mnie dzisiaj normalnie oblecial, strach z gatunku takich, gdy przeraza cie mysl o tym, co moglo sie stac a nie stalo sie… no wiec bylo tak, ze jest koniec dnia pracy, jestesmy w warsztacie i kleimy bok komody, ktora obecnie budujemy. no wiec uwijamy sie raz-raz bo klej wiaze ok 15 minut a klejenie dosc skomplikowane, na podlodze wiaderko wody, ktore potracam i wylewa sie troche wody i pomimo bycia zajetym skrecaniem sciskow patrze na wode, ktora jakos w dziwny sposob z tego wiadra sie wydostaje, jakos tak wbrew prawom grawitacji, no niewazne, zaraz przestaje zwracac na to uwage, az tu nagle po chwili JEB! z podlogi wydobywa sie blysk i huk. okazalo sie, ze ostatni wlasciciele byli tak zajebisci, ze wychodzace w kilku miejscach z drewnianej podlogi kable z siłą (napieciem 3fazowym) zgrabnie poprzycinali przy otworach w podlodze i tak zostawili nam w prezencie, co w polaczeniu z woda, ktora sie czesto leje po podlodze, albo z przeciekajacym dachem, ktory obecnie remontuje ekipa dekarzy, moglo znaczyc ofiare calopalna ze wszystkiego, co mam materialne… opatrznosc czuwa, troche moze rozdmuchuje sprawe, te wszystkie mysli wpadly mi do glowy po wylaczeniu pradu w kompletnie ciemnym warsztacie w poszukiwaniu cholernej zapalniczki w obecnosci jakichs skurwialych chochlikow. i do tego ten sen, ktory mialem dzisiaj w nocy, snilo mi sie ze jestem w plonacym pomieszczeniu.

rzadko

4 komentarzy

trafiam na mebel, ktory zabija ciosem na punkt, a kolesie z LYX grubo leca, wlasciwy desen i odpowiedni feeling, to jak hybryda mebla z bizuteria, grubo grubo, check it>>>
http://lyx.com/cell.htm

oguoszenie tekniczne: domena marekhelman.com za 1 dzien bedzie w dupie (2 lata minelo od rejestracji [przelicznik mowi ze w cyberze to jest jak 14 lat w realu]). odnowienie domeny w toku, w zwiazku z czym przez okres xxxxx czasu zniknie grafika ze wszystkich moich sajtow, a mail zamiast ja@marekhelman.com bedzie chulal pod adresem maras@gryf.netgate.com.pl
yo!

spadnie wielki deszcz i zmyje z ulic caly ten syf – ten cytat z Taksowkarza jest jak najbardziej na czasie – i w odniesieniu do upalow, ktore mnie rozwalaja, jak i do obecnej sytuacji politycznej pieknie streszczonej w smsie: „Chwała nam i naszym kolegom. Chuje precz!”. jak na razie na Nich I Ich Kolegow nie ma Chuja, i dopoki nie znajdzie sie taki, to nie ma sie co cieszyc ze jestesmy juz jedna noga w EU, bo Oni z Kolegami rozkradna i podziela sie miedzy soba wszystkim, co bedzie do wziecia. tylko pomysl: Ich jest mala garstka, kilkaset osob, a pozostale 50 milionow to Chuje – ja i Ty i Ty i Ty. nienawidze gotuje mi sie i wsciekam. [czyzby znak?: piszac te ostatnie linijki zaczyna blyskac i burza, na ktora czekam od tygodnia zaczyna sie rozkrecac >:/

pojawil

Brak komentarzy

sie jakis konkretny ruch na maxymalnie nieregularnym tripplegangerze, cztery nowe wrzuty i jedna grafa od tb, sprawdzac>>> trippleganger

1luv

1 komentarz

in da house again, pierwszy raz od miesiaca nie musialem sie zmuszac do wstania z lozka!


  • RSS