maras blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2003

4 doby

5 komentarzy

· ~20 h snu · 700 linii txtu na polski · 1 g plastusia · 6 ram szlugów roznych · 20 l spalonej benzyny Pb. tutaj wypadaloby wstawic znak rownosci ale nie wiem jak przeliczyc jednostki ;))

tlumacze

1 komentarz

na polski tekst z bankowosci i walnalem taka perle: zwrot „(coverage contribution/ratio)” przy pierwszym podejsciu przelozylem tak: (pokrycie wkładu/stosunek).
no bardziej kryptoerotomansko poleciec nie moglem ;PPP

poza tym sciagnalem polgodzinna empetrojke z portalu gazety i slucham na niej, jak michnik bierze pod chuj rywina. myslalem ze ta przyhajcowana gruba ryba (?swinia) ma troche lepszy stajl w gadce, a okazuje sie, ze jak rysiek wyjezdza z tym swoim walkiem i kompletnie nie trzyma klasy. przy okazji odslania sie kawalek gowna, w ktorym z luboscia taplaja sie te grube swinie. chuj w dupe politykom/pizdesmenom.

ROARRRRR

3 komentarzy

brak czasu nie jest jeszcze taki zly, mi na maxa brakuje cierpliwosci, szybko szybko szybko slow down man se mowie bo zrobisz se krzywde

rodzi sie w bolach, na razie lecimy do przodu na niedotartym silniku, kurwa ten wpis brzmi jak przyklady figur stylistycznych z przedmaturalnego bryka. i znowu tylko 5 godzin snu wiec ciesz sie z tych marnych 4 linijek

cichosza

6 komentarzy

.

albo inaczej mysli synchroniczne (jak zwal tak zwal) w jednym dniu, niezle sie kumamy, Panie Kviatkoffsky, ha?

czekolady i popijam dziurawca, wszystko to, zeby jutro rano nie podniesc pierwszej powieki i nie powiedziec znowu: kurwa. tak sie zlozylo, ze okres pojebanej pracy, nawarstwiajacy sie deficyt snugodzin, niedobor wieczorow we dwoje oraz najgorsza pora roku (zimno+ciemno+malo_witamin) wystapily wszystkie naraz. trochu mendze slowem mowiac. wiec jakies dobre slowo? na przyklad takie: 8. mila. poszedlem na film zwabiony plakatem (bo sam poster jest wart ceny biletu, pomyslalem), nic se nie obiecujac po czym/kimkolwiek (raczej przeciwnie, bo slowa kluczowe typu kim basinger eminem czy hip hop to ma ograny nawet pedalski rower blazeja czy cos) wiec dobra, ide, sprawdze, no i udalo sie, film zrobiony bez ani jednej wtopy (nawet nie przeszkadzal schemat jak w filmach o bokserach, w ktorych glowny bohater przegrywa caly czas, zeby na koncu wygrac – taka dramaturgia uzasadniona). rispekt dla tlumacza na polski (za sceny fristajlow z udanymi rymami i zachowanym sensem oryginalu), za zdjecia (super brudne miejscowy w detroit, taka ameryke sie rzadko pokazuje, a taka ona jest w wiekszosci – ciezki zapierdol, mieszkanie w trailerze, gdzie ten hajs i gdzie te kadilaki?), gra aktorska (realizm, heavy jak mike leigh momentami). no dobra, trzeba wrocic do mojego swiata, klade sie spac, bo za 7 godzek trzeba wstac i walczyc z kurwami z urzedow (to juz niedlugo sie skonczy stary se mowie)

tapete okolicznosciowa w dwoch rozmiarach, klikasz, wiesz dalej co>>>

NO_JUSTICE_NO_PEACE_1024.jpg rozdzielczosc 1024*768, 56Kb

NO_JUSTICE_NO_PEACE_1152.jpg rozdzielczosc 1152*864, 58Kb

w ramach weryfkacji poprawnosci introspekcji i intuicyjnej inzynierii swojego losu przyjalem nastepujaca strategie: czytam wszystkie dostepne horoskopy, ale spoznione – te z poprzednich 3, 2 miesiecy, coz, wiekszosc trafiona ;PPP


  • RSS