maras blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2002

epistemologia

5 komentarzy

- mowiac jezykiem ciot z uniwerku a po naszemu idzie o to, co wiesz, jak szeroko, na jakie wody cie to wypuszcza i rownoczesnie swiadomosc tego, co mozesz, a co nie.

wiec jestes tu i teraz i wiesz, ze niezaleznie od tego, czy jakas tam drobna sprawa bedzie na tak albo nie, to wiesz i nic cie juz nie cofnie, nie utopisz sie w gownie wszechobecnego marazmu, biurokracji, niemoznosci i gombrowiczowskiego Towarzystwa Wzajemnego Wrzepiania Sobie Ostrogi czy jak to sie tam w oryginale nazywalo, ze ciagle slychac ze zle i ze sie nie da, a ty jestes ponad to, ze mozesz im pokazac otwarcie swoj masta plan i moga cie probowac kopiowac ale i tak beda wtorni i sie w tym wszystkim nie ogarna. streszczenie w cytacie dnia: slabe glowy czekaja na sprzyjajace okolicznosci, a mocne glowy te okolicznosci stwarzaja. otworzyles furtke i stoisz za progiem i wiesz ze nie ma powrotu, masz dobry flow, widzisz wszystkie wczesniejsze wydarzenia i nawet te, ktore wydawaly ci sie straconym czasem zamykaja sie w jedna calosc majaca sens. tak jak Nas z pierwszej plyty w pierwszych slowach mowi yeah yeah, w jego tonie slychac, ze wie o co be i ze wznosi sie ponad przecietnosc, zaczyna od zera mocna afirmacja daleka od samochwalstwa, tworzy swoja legende nie bedac bufonem, majac wiedze o sobie i wiare w siebie, on wie, ze nikt mu nie podskoczy, ze nie ma potrzeby ani miejsca na podpierdalanie.

troche plyne z przykladami i nie wiem, czy za mna nadazasz, zycze Ci takiego ogarniania calosci w dazeniu do realizacji swojego masta planu, a jesli go nie masz to trzymaj fason, idz swoja droga, nie dawaj dupy i go znajdzesz.

zupdejtowalem

Brak komentarzy

swoj homepage, wreszcie z h_osu wylonil sie jakos poukladany index galerii fotek (doszly tez 2 foty do swiezej galerii), dorzucilem skladanki (musiCompile), linki i nowe sajty ostatnio zamieszczone

duzo

Brak komentarzy

zrobilem przez ostatni tydzien, czuje, jakbym przez ten czas nadrobil 26 lata absolutnego slackerstwa, no trzeba stanac przed ta prawda – studia sie skonczyly, rece mam rozwiazane i czas na dzialalnosc i urzeczywistnianie marzen. lancuch organizacji jest nastepujacy: miec z kim robic, miec co robic, miec gdzie robic, miec za co robic, miec czym robic, miec z czego robic, miec co z tym zrobic. potem juz tylko cannabiswhiskeyananas
a propos sobotniego koncertu Wyzej Wymienionej Orkiestry w JG, to Wszystko Wedlug Oczekiwan sie odbylo, czyli DJ rzadzi – wyczuciem, refleksem, tym, jak dzwiekiem panuje nad wydarzeniami na scenie i calej widowni. reszta niestety byla ciezka jak powieki marleny dietrich do tego stopnia, ze trzeba bylo opuscic sale przed czasem bo towarzystwo normalnie nie wyrobilo.
jak widac ponizej, ruszyl ciag dalszy doppelgangera, z tego, co wiem, bedziemy go robili z teebee plus beda tez posty zamieszczane przez wybrane osoby stad i z zagranicy. ruszyl tez na nowo blog .a, klik>>>> andre.blog.pl

OK,

Brak komentarzy

pierwszy z obiecanych sajtow jest tu dla was – TRIPPLEGANGER, czyli blog+dizajn+grafika, zapraszam>>>>

breastyfaces.jpg

.

3 komentarzy
razem jestesmy i
w sumie niewiele znamy sie
prostymi rzeczami sie cieszymy
nie mow nic o sobie nie pokazuj fotek
napisze i sfotografuje twoja historie od zera

miejscowke

1 komentarz

na studio lyknelismy z hrabia kviatkoffskym juniorem nastepujaca: wolno stojaca, przystanek pod drzwiami, 2 pietra, 200 metrow kwadratowych, 500 PLN/miesiac + odliczenie kosztow remontow. niezle, co?

wczoraj

1 komentarz

obmyslilismy pelna kampanie medialna nowego produktu pewnej wiodacej firmy branzy nabialowej:

Serek napletkowy o smaku tuńczyka

poza tym smiechy fochy + jedno zejscie

jak zwykle zlecenie ktore mialem na caly weekend zostawilem se na niedziele/noc poniedzialkowa tlumacze za pieniadze jakies glupoty i tesknie do nomoreprisons (majster ja wiem i rozumiem ze jest muskanie bo ma byc wypas etc. zdazymy z tym do mikolaja??)

poza tym jedna akcja z piatku chyba zapadla mi w dekiel: mendy najpierw spisuja nas na miescie, a potem spotykamy ich w jednej knajpie, jeden sie przydupca i probuje zziomowac ze to niby jaka jego robota jest chujowa ze on w tym syfie siedzi ilestam lat ze jakos trzeba zyc i ze on dobrze wie ze my cpamy amfetamine i wlamujemy sie do samochodow – wszystko to mowi nam nie w klimacie podkurwu, tylko raczej zrozumienia i emfazy z nami.. i typ nie przyjmuje tego, ze JA wygladam jak wygladam, ale zyje na bank lepiej i uczciwiej od niego – nie, on gupi chuj ma takie skrzywienie, ze ja dla niego jestem przestepca, ktoremu on akurat nie moze udowodnic tych wszystkich rzeczy, ktore ja niby robie. wczesniej tego samego dnia myslalem se o konfrontacji takiej: puste lebki, ktore przez samo H bazgraja na scianie ‚chwdp’ versus uswiadomione lebki mowiace ze chawudepeowanie jest debilizmem, ze policja jest potrzebna bo trzyma to wszystko w garsci no i doszedlem do wniosku ze jakby narysowali kreske i kazali kazdemu stanac po jednej albo drugiej stronie to ja wole byc krotkowzrocznym trzynastoletnim nihilista niz teoretyzujacym wishfulthinkerem bez zadnego poparcia w faktach.

lighten up

6 komentarzy
2.jpg

a wiec siedze

2 komentarzy

na dupie, 2 strzaly w zanadrzu mam, oba narodzily sie w glowie w trakcie podrozowania (meksyk i gwatemala). wrocilem 4 miesiace temu i strasznie mnie swedzialo zeby je wcielic w zycie natychmiast, tak aby zapal nie wygasl, ale teraz doceniam zwloke – jak szykujesz strzal, to obroc go z kazdej strony, przetestuj, oswoj sie z nim tak, zeby byl celny a nie jakis tam zloty strzal (i znowu jakas narkotyczna retoryka w moim jezyku). sa gotowe, 2 strzaly, wymuskane, oparte na doglebnym researchu branzy, w drugim przypadku strzal poparty teoretycznymi i praktycznymi studiami, dopasowaniem stylu zycia oraz dażony zaufaniem wielkosci azjatyckiej sekty. jeszcze nigdy nie bylem tak ciekaw, jak to wszystko bedzie wygladac za rok – trzymam wszystko w garsci i zalezy tylko ode mnie.

jest niewiadomo skad nagle piatek ostatnie 2 tygodnie potoczyly sie maxymalnie szybko, hajlajtow jest duzo, lowlajt jeden – slysze dookola ze takich akcji jak 2 notki ponizej dzieje sie w JG wiecej, gdziestam w najwiekszym klubie na miescie, ktory nazywam dla wlasnych potrzeb swiniarnia, jakis studenciak dostal 11 cięc nozem, lasenia jednego ziomka dostala strzala na fejs od 2 pacjentow w kominiarkach, zajebali jej torebke, wszystko na przestrzeni 3 dni. telewizora lepiej nie ruszac, bo tam wiadomo, dymy wszedzie i chujnia.

wiec odcinka, pali sie swieczka i dżet juz nasliniony, chyba sie skusze bo uciec od problemow musze, walkman, freq nasty, deska, przytulanki – to sa te miejsca.


  • RSS