maras blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2002

///

4 komentarzy

maras.JPG

ja to pierdole. przypomina mi jak ostatnio mialem(mielismy w piatke) przejscia z amerykanska menda. dojebany pig z wasami wyskoczyl swiecac po oczach pytajac co robimy na parkingu pod jego knajpa jak chcemy tam wejsc jesli ona nie ma 21 lat i ze podejrzanie gmeramy po kieszeniach i zebysmy stad spadali jesli nie chcemy mu dac powodow do przeszukania naszych kieszeni a ze jeden z nas mial cos w kieszeni i byl juz raz w pudle to sie zawinelismy razdwatrzy.

inicjacja
wczoraj przeszedlem rozdziewiczenie snowboardem jak na pierwszy raz bylo malo krwi na poczatek chcielismy (z najgorszym na swiecie instruktorem Bartem) sie wbic na najwieksza masakre gdzie spady na stoku przekraczaly momentami 45 stopni ale kolesie z wyciagu po jednym spojrzeniu zwachali moje lamerstwo i skierowali na inny wyciag gdzie i tak nabawilem sie potluczonego kolana i naciagniecia miesni karku i bylem blisko lotu 4 metrow glowa w dol gleba za gleba no ale podnosilem sie z tepo uparta determinacja i kumam juz z grubsza baze
+++
do konca sezonu zostaly 3 tygodnie i tyle dzieli nas od wyjazdu na Kube w miedzyczasie zaopatrzymy sie w cyfrowy a potem miesiac lenistwa przy rumie i Cohibach. wlasnie obmyslam soundtrack do takiej jazdy (czyli ok 5 cd) i mam w glowie pusto jakies propsy??? wdzieczny bede

refleksja pracownika kfc/taco bell podczas godziny szczytu: to jedzenie nie jest przygotowywane z miloscia :P

wscibski_sukinsyn_z_aparatem.jpg

i tak stalismy sie obrazkami
jako dwa obrazki jestesmy czyms mniej niz przedmiotami
zludzeniami w oku
jejgrymasnegoego
ni chuja nie wykuma
co jest w obszarze ukrytym*
wiec niech pierdoli dalej
suckaz like you just make me strong
______________________________
*Roland Barthes SWIATLO OBRAZU

PORTFOLIO DIGITALIFE lewa fotka w kategorii zjarzone

pietnastogodzinna gehenna zakonczyla sie calkiem pozytywnie; co prawda wieczor zaczal sie w barze karaoke, no ale pozniej 2 zajebiste zaskoczenia, pierwsze – poszlismy do innej knajpy, w ktorej tego wieczoru wystepowalo Digital Underground(!! w takim pieprzonym redneck hicksville taka biba – sie nie spodziewalem). koncert wyjebany, bart dostal alkoholowej korby i fruwa po calej knajpie, Juste wybieram miss of america, no i jestesmy ogolnie niezle zrobieni rumem i browcem, i zwykle w takich chwilach przychodzi chec na palenie no ale wiem ze nic nie mamy i perspektywa dalszego picia jest straszna i wtedy zaskoczenie numer 2 – zaczynam instynktownie gmerac po malej kieszonce w dzinsach i wyjmuje szczyta, ktory zostal juz chyba ze 2 razy uprany razem z nachami – szczyt jeszcze z Nowego Jorku, skrecone, spalone, co z tego ze z mydlem ;)). Spimy u kolesia i po 3 godzinach jestesmy w pracy – bart zatacza sie przy garach, ja zione alkiem na gosci, potem na jame, bong, spac.

co wybrac: 1) karoshi, 2) harakiri, czy 3) kamikaze?

w piatek po 15 godzinach pracy (1) ide do baru karaoke (2), a potem wracam na stopa (3)

foty

:::

1 komentarz

dorwe was: ciebie i ciebie.

kilka nowych fotek Barta z Fraser

zjebal mi sie mail (na nikogo sie nie obrazilem, tylko czekam na Adomasa az zrobi the right thing).

P::LLLLLL^&L::>^^^LZX klp’;[//l9k

(powyzsza linijke napisala Julcia, ktora ma dzisiaj pierwsze urodziny.) Happy birthday babe!!!

rozwazamy z bart.uomiejem.pierdolonym.kapuscinskim.mojego.pierdolonego.pokolenia przejscie na diete owocowo-warzywna, bo nie wyrobka z tutejszym jedzeniem.


  • RSS