maras blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2001

schizopolis

2 komentarzy

do you love humanity but hate people? czy kochasz ludzkość, lecz nienawidzisz ludzi?

mf_99999.jpg
czyzby to mial byc kolejny artykul, za ktory dzieciaki w gettach beda sie zabijaly? tak bylo 10 lat temu z modelem air jordanow 5 [znajdywano bose trupy], no ale wtedy faktycznie bylo za co ginac: MJ mial 29 lat i nikt mu nie byl w stanie wyskoczyc. krycie MJ przez zawodnikow przeciwnych druzyn bylo prawdziwym bolem w dupie – zwykle na zmiane krylo go 3 pacjentow, bo jedna osoba po prostu nie znioslaby tylu dissow na raz. uczucie, gdy kogos kryjesz, a on laduje gałę in your face to najwieksze upokorzenie, jakie moze spotkac faceta ;), a wiec trzeba bylo rozkladac hanbe na kilku pacjentow, ktorzy po meczu pewnie musieli korzystac z jakiejs zbiorowej terapii. no ale nie da sie nakrecic Taxi Drivera 2: teraz MJ jest o wiele ciezszy i z shooting guard bedzie musial przejsc na small forward albo lawke [tylko na ostatniej pozycji nie bedzie za wolny]. ale najbardziej lamie mi serce fakt, ze teraz bedzie mu mozna spokojnie wyskoczyc i dokopac; kolesie w NBA to nie sa golfisci albo krykieciarze, tylko faceci wyciagnieci z ulic, oni kurwa dla nikogo nie maja respectu i beda wskakiwac mu na glowe.. to bedzie smutne. nikt nie chce ogladac pornosa ze swoja matka w roli glownej.

jakis kataklizm przechodze: w domu nie ma wody + internetem leca wylacznie polskie strony.. klimat jak w afganistanie.
dzisiejsze highlighty:
artykul w wyborczej (papierowej) ‚Islam jest religia umiaru’
oraz stronka z Koranem na mp3 – szczerze polecam, bez zadnych podtekstow.

no, ALE ALE:

2 komentarzy

MAM MALY UPDATE DOTYCZACY POPRZEDNIEGO WPISU I CALEJ SYTUACJI Z WOJSKIEM:

moj faderos spotkal dzisiaj na ulicy znajomego X i nagle se przypomnial, ze przeciez ten facet byl pulkownikiem czy cos w tym stylu.. od slowa do slowa, okazalo sie ze X dobrze zna pajacow z WKU, reszty domyslcie sie sami.. hehehhhh

ja nie wiem jak to jest, ale mam szczescie – nie wygrywam codziennie na loterii, ale wszystkie wazne rzeczy po prostu same mi sie ukladaja.. przypadkiem spotykam ludzi, ktorzy okazuja sie miec to, czego potrzebuje w danej chwili.. przyklad z wojskiem jest klasyczny: ten facet pojawil sie w 5 dni od momentu, w ktorym kogos takiego zaczalem potrzebowac. tak samo bylo z praca, ktora praktycznie sama do mnie przyszla rok temu. podobnie bylo z moja decyzja wyjazdu: trudno bylo ja podjac, bo rzucic prace na nastepujacym ukladzie: pracuje zdalnie przez siec w warszawskiej firmie, a co za tym idzie – nikt mi nie patrzy na rece, plus nie mieszkajac we w-szawie dostaje w-szawskie (sic! wcale nie wszawe;)) pieniadze.. uklad byl wymarzony, wiec faktycznie nielatwo bylo z niego zrezygnowac, ale chuj: pomyslalem sobie, ze przeciez zadnej roboty nie ma sie na zawsze, poza tym stala praca to ostatnia rzecz, ktorej chce (docen to Wiolka!!), wiec zdecydowalem sie ze rzuce to w cholere i jade. i znowu sie okazuje ze to byla trafiona decyzja: caly polski e-biznes doluje, nie ominelo to rowniez mojego pracodawcy.

na wybory nie ide, nie dotycza mnie, nie popieram zadnej partii, politycy to kupa nieprofesjonalnych pojebow, ktorym z 4 czy ilu tam wprowadzonych reform nie wyszla zadna, udalo sie im tylko popchnac nasz kraj Polske w strone panstwa policyjnego. ja przepraszam bardzo za moje reakcjonistyczne poglady ktore moga pare osob dotknac, ale jesli na budynek sejmu mialby spasc samolot, to uratowalbym z tego calego burdelu tylko jedna osobe, ktorej nie znam ale jest bliska pewnej osobie mi bliskiej [U know who U R ;)]. Ja od 3 dni podlegam obowiazkowej sluzbie wojskowej (uplynal termin odroczenia ze wzgledu na studia) i spierdole stad zanim zrealizuje sie ponizsza wizja, ktora znam na razie tylko z tekstu „Black Steel in the Hour of Chaos” Public Enemy (potem kowerowane przez Tricky’ego, dla mnie jeden z mocniejszych lyrixow w ogole) [tlumaczenie szybkie bez proofingu]:

I got a letter from the government
The other day
I opened and read it
It said they were suckers
They wanted me for their army or whatever
Picture me givin’ a damn – I said never
Here is a land that never gave a damn
About a brother like me and myself
Because they never did
I wasn’t wit’ it, but just that very minute…
It occured to me
The suckers had authority
Cold sweatin’ as I dwell in my cell
How long has it been?
They got me sittin’ in the state pen
[...]
Któregos dnia dostałem list 
Od WKU
Otworzyłem i przeczytałem
Te pajace chciały,
Żebym poszedł do ich armii czy coś w tym stylu
Wyobrazilem se jak im ulegam i powiedzialem NIGDY
Oto kraj dla którego 
Ktoś taki jak ja 
Nigdy nic nie znaczyl
Wyłożyłem na to laskę ale w tej chwili
Dotarło do mnie
Że te pajace mają władzę
Siedzę w celi oblewając się zimnym potem
Ile już czasu minęło jak
Trzymają mnie w ZK?
[...]

Isc do pierdla za odmowe sluzby wojskowej – taki wpis do CV budzi moj najwyzszy respect. Z tego co slyszalem, Maciek Malenczuk ma cos takiego na koncie i to jest Facet Z Jajami (raz spotkalem Macka w dziwnych okolicznosciach: odlewalem sie do pisuaru na Jatkach we Wrocku, a Maciek obok mnie stal przy umywalce i myl sobie zeby – cala scena odegrana ok. 3 po poludniu..).

PS.: wczoraj na Rynku w J.G. odbyl sie graffiti jam – haslo przewodnie wsrod plebsu to HWDP czyt. hujwdupepolicji.

PSII.: Burn Pentagon Burn.

ogladam wiadomosci w TVP i slysze: „nad Manhattanem unosi sie chmura rakotworczego pylu skladajacego sie z azbestu i silikonu„. Chyba TV probuje rozsmieszac nas takim niemoralnym czarnym humorem a la Vonnegut Jr (wyobrazcie sobie, ze 3/4 personelu WTC to byly laski z powiekszonymi biustami, ktore to narzady teraz nieszczesni nowojorczycy musza wdychac z powietrzem), chociaz bardziej prawdopodobne jest, ze pajac zatrudniony jako tlumacz w TV nie odroznia silikonu od krzemu.

mam juz

7 komentarzy

zestaw na weekend:
kamil+majka+ ktos jeszcze +:
-pojedynek na szosie (duel)
-schizopolis
-hydrozagadka
+troche hydrofonicznego stafu jesli kumasz.

co dzisiaj za dzien??
wtorek. za 7 godzin znowu wsiadam w autobus do wro, jade tam na godzine, a po drodze dam J skladanke na CD z tylko jednym utworem, (why? gus gus), tekstu nie przytaczam, bo bez kontextu jest qrewsko ki3owaty

bam.thm

dopadla mnie nieznosna lekkosc bytu
i dont really care no more
kadr nie stad: chlopiec stoi w drzwiach, za ktorych progiem jest mrok i boi sie pojsc przed siebie
kadr stad dzis: ja + aga + 2 canony, za godzine telefon.
kadr stad teraz: jak sie robi brokuly? nie moge znalezc na jamie kuchni polskiej, jest za to farmakopea polska w IV tomach.
tristeza, czyli :(

I po co mi teraz ta wiza? – to była pierwsza myśl, z jaką Marek wstał z łóżka w mroczne, deszczowe przedpołudnie. Nawet nie pamiętał jaka data była: w piątek jest piętnasty a więc dzisiaj jest.. wtorek? Środa? Poszedł do kuchni włączyć elektryczny czajnik ale cofnął się w pół drogi, żeby zwyczajowo włączyć komputer. Zrobił czarną kawę i nie myśląc o jedzeniu, tylko o tym, że niektóre amerykańskie serwery będą dziś niedostępne, zasiadł przed komputerem. Zalogowal się na stronę cnn.com i ujrzał znany od wczoraj header:

header.gif

Czy to musiało się stać półtora miesiąca przed moim wyjazdem?, myślał Marek przebiegając wzrokiem przez kolejne nagłówki:

1,400 feared dead: Toll will climb
Bush: ‚Quiet, unyielding anger’
Hijackers ‚knew what they were doing’
Chronology: Day of terror
Air travel still on hold

Kliknął w prawy dolny róg ekranu i wyświetlona została data: 12 września 2001, środa.

_____Tak mogłaby zaczynać się powieść Karela Capka. Wczoraj siedziałem z W i przypomnieliśmy sobie fragment jego Inwazji Jaszczurów, opisujący 2 wybuchy niewiadomego pochodzenia wstrząsające światem; gazety przypuszczają, że zniszczenia spowodowały trzęsienia ziemi. Dopiero później okazuje się, ze to sprawa jaszczurów – te po przejęciu wszystkich systemów glośnomówiących oznajmiają w basic English, języku, którego nauczyli je ludzie, że wybuch został przeprowadzony przez nie w celu stworzenia szczeliny w lądzie, dzięki czemu jaszczury, które opanowały całą linię brzegową świata, zyskają nową przestrzeń życiową. Jaszczury przepraszają za straty w ludziach i obiecują przy okazji następnych detonacji ostrzegać ludzi tak, aby ci mogli się bezpiecznie ewakuować z obszarów objętych detonacją.

_____Oglądam wiadomości i mam wycinek sci-fi. Płynę dalej tym tropem i wymyślam dalsze ciągi i scenariusze, np.: tydzień później podobne ataki samolotowe zostają przeprowadzone na Pekin. Ludzie są totalnie zdezorientowani, ale i tak dochodzi do stracenia wydanego przez talibów Osama bin Ladena. W międzyczasie z badań czarnych skrzynek znalezionych w zgliszczach WTC wynika jasno, że samoloty nie zostały porwane przez pilotów-kamikaze, tylko zhakowane zdalnie z nieznanego hosta. Sprzedaż science-fiction spada do zera, a uwięzionych we wszystkich miastach ludzi ogarnia panika. OK., dość, Capek nie żyje od kilkudziesięciu lat i pomimo to, potrafię przenieść jego utopijne wizje przełomów historycznych na dzień dzisiejszy. Tymczasem w telewizji rozpadający się Lem ślini się, niewyraźnie artykułując swoją prawdziwie profetyczną wizję godna geniusza sci-fi: z tego nic dobrego nie będzie i dalej bełkocze coś o jakichś rakietach… dość, dalsze oglądanie wiadomości tylko zamazuje obraz. Stop. Odcinam krzyk CNN w tv i internecie. Odcinam strumień informacji tak samo jak przerwane zostało istnienie WTC. Budynek znikł także sieciowo: błąd 404 na
http://www.wtc-top.com/

_____Świat na własnej skórze doświadcza czegoś, co do wczoraj było rzadko rozpoznawanym terminem filozoficznym/literackim: metafizyka nieobecności, absence. Nieobecność, która zawsze jest tysiąckrotnie bardziej znacząca i zauważalna niż obecność czegokolwiek, sprawia, że stajesz twarzą w twarz z faktem: historia jest tu.

_____Historią jest fakt, że robiłeś przedwczoraj zakupy, spotkałeś się z przyjaciółmi, czy to, że 2 lata temu wypiłeś butelkę piwa owiniętą w papierową torebkę siedząc na marmurowym schodku na placu pod WTC. Ale tylko niektóre dni będą pamiętane jako historia publiczna. Do wczoraj sądziłeś, że historia jest w bezpiecznej odległości od ciebie: z wycinków historii doświadczonych osobiście pamiętasz jak mając z 5 lat rodzice zabrali cię do Wrocławia żeby zobaczyć papieża, i gdy po nudnej imprezie wracaliście ulicami usłyszałeś jakieś krzyki, widziałeś ludzi rozwijających transparent Solidarności, a potem zaraz zjechała się milicja rozbiła demonstrację pałkami i zablokowała ulice kordonami. Widziałeś strach w oczach swoich rodziców, gdy chowaliście się w jakiejś klatce schodowej. Pozostałe dwa wycinki z historii, które pamiętasz były pokazane raczej na wesoło: runięcie muru berlińskiego i trzecie mistrzostwo (three-peat) Chicago Bulls.

_____Ktoś, kto jak ty rodzi się w roku debiutu Sex Pistols nie widzi świata ‚burzliwym’: jego poglądy polityczne oparte są na myśleniu zawartym w tekstach The Clash i Public Enemy. Nagle widzisz tragedię w relacji na żywo, i zmusza cię ona do rewizji swoich poglądów: ‚walczące’ podejście a la wczesny Malcolm X, albo totalnie skomercjalizowane hipokrytyczne bzdury spod znaku Rage Against the Machine okazują się nierealnym, gówniarskim poszczekiwaniem. Oczywiście, że pójście na wybory niczego nie zmieni, ale postawa ‚jestem anarchistą dla dobra naszego narodu’ do niczego nie prowadzi. Twoja pierwsza reakcja na wiadomość o ataku na Pentagon sprawia, że czujesz się jak idiota, bo w i e s z, że czułeś wtedy s a t y s f a k c j ę. Jednocześnie niezmienne pozostają fakty nieporównywalnych w skali ludobójstw, za które odpowiedzialne są USA, albo prosty fakt, że bin Laden był wcześniej szkolony i sponsorowany przez CIA. Sprawia, że czujesz, jak otacza cię ludzka głupota i ślepa nienawiść. Współ-czujesz tylko z ofiarami.

jestem tam i daleko stamtad ale dystans zniknal..
kolejny kawalek ukladanki odpadl na zywo w tv
jestesmy inni
co za pojebany dzien


  • RSS