maras blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2001

netaholicks

Brak komentarzy

aiyo, ostatnio bylo cos o uzaleznieniach i skoro tu wracasz, wiedz, ze to gowno moze byc skierowane rowniez w ta point_blank.gif strone.
my man TommyBoy zrobil ankiete dot. uzaleznienia od sieci wiec poswiec swoje 5 minut dla nauki (socjologia) a Twoim internetoholicznym wnukom bedzie latwiej >>>>>>>LINK>>>>>>>>

ciezko jest mi się obyc bez prawa jazdy. trudno. bede jezdzil rowerem, autobusami a za pare lat taxi albo nie wiem co jeszcze ludzie wymysla – jakies kurwa teleportery czy cos w tym stylu.

czytam xiazke pt. „leczenie uzaleznionego umyslu” – rzecz z psychologii, chociaz tytul jest mylacy, bo ona nie jest tak bezposrednio o cpaniu czy chlaniu, tylko raczej o spojrzeniu na swiat i bledow w tym spojrzeniu, ktore prowadza do zaleznosci od alku, narko, renaty reczkowskej*. facet kilka razy na kazdej strone uzywa slowa MILOSC i pomimo, ze nie pada ani razu slowo ZEN, lub jakiekolwiek nawiazanie do wschodnich filozofii, to system ktory facet [Jampolsky] buduje jest identyczny z Zenkiem. w dodatku daje przyklady i cytaty z zachodniej cywilizacji (cytuje Matke Terese, itp.) i to wszystko jest najnormalniejszym w swiecie stoicyzmem. przypomina mi sie, jak sie kiedys klocilem z Bobem o to, czy my, z naszymi zachodnimi nawykami, mozemy przyjac „obca” mentalnosc. ta lektura mowi mi, ze tak.
______________________________
*tu wstaw swoj shit

jest dla mnie za kazdym razem jak zmartwychwstanie w lokalnym/sieciowym wymiarze: zmieniam hasla, te konta, na ktore hasla pozapominam olewam, nowy #icq, od nowa instalki progsow, nowe ustawienia uzytkow, folder ulubione czysty jak moje sumienie (czego nie moge powiedziec o prawie jazdy: przypomina mi sie pierwsza scena z Taxi Drivera:

urzedas: prawo jazdy czyste?
Travis: czyste jak moje sumienie)

pzdrawiam wszystkich swiezy like doggie when i get my specs on, specjalnie glosne okrzyki do halaasany, ktora zrobila sie jakas zwiezla i aforystyczna jak mistrz zen

Cześć moje kochane Mlimlo. Nie jestem pewna, czy mlimlo z dużej czy nie, ale co tam. Zostałam sama, tzn poszedłeś do domu,ale to nie w tym rzecz. Bo chodzi o to, że ja czuję się tutaj bardzo nie swojo. Nie należę do tego miejsca i nie mam na myśli tego, co zawsze, czyli bezpieczeństwa, ale po prostu nie należę tu i już. Co gorsza to chyba nie należę teraz nigdzie- taka próżnia, co z przestrzeni przenosi się od razu na poziom całej życiowej aktywności. Myślę więc, że to może właśnie czas na akumulację jakiejś twórczej substancji, obrazów, zapachów, myśli o sobie i o innych, bo inaczej legnie się w gruzach jakichś potwornie oklepanych wyobrażeń o świecie oraz na swój własny temat, i będzie się kiczowatym filozofem, który dawno już nie błyszczy aurą swojej odkrywczości. Może więc trzeba się zagłębić w taką bierność, ućpać własną melancholią i czekać w kokkkoooooonie na dzień wyjścia. Ale czy tak to jest? Ja ciągle jestem sparaliżowana lękiem przed swoją własną niemocą.

justa

3 komentarzy

dostala wiye do stanow. yajebiscie.
poya tzm ymienilem szstem i jak widac mam yjebana klawiature ymamiast y daje z i odwrotnie. usmiech wzglada takŁ Ł== + Ł to dwukropek, a + to mzslnik. pryecinek to pryecinek, a kropka to kropka. kropka

komp zaorany. siedze w nawigatorze, jg, a obok klawiatury na biurku lezy kwitek i mowi:

**********************
lierr alcometer SD-400
wynik pomiaru

data: 23/08/2001
godzina: 00:35
nr testu: 0187

sprawdzenie zera: 0.00
osoba badana: 0.58
objetosc wydechu: 2.3 l
czas trwania badania: 2.8 sek.

podpis osoby badanej: xxxxxxx
operator: xxxxx
**********************

za drugim dmuchaniem bylo o 0.08 promila mniej (gdyby bylo o 0.09 mniej sprawa kwalifikowalaby sie pod kolegium. ale ze nie, bedzie sad. to juz recydywa!! maras ogarnij sie bo inaczej bedziesz do konca zycia wozil dupe taxowkami.

tak wogle to mam na mendach papiery i podlegam pod kryminalna. byly wszystkie ceregiele, z daktyloskopia w 6 (!) egzemplarzach, rysopisem, znakami szczegolnymi (a co jest na tym tatuazu? – kalendarz aztekow prosze pani), oraz klasyczna fotografia a la profil + front z numerkami.. bez kitu.. a cale te ceregiele w zwiazku z 0,75 l wypitego browaru. fuck the police. czy dziwne ze nikt nie szanuje prawa ktore zakazuje wszystkiego? mendziarz ktory mnie zatrzymal przygrywal swietego mikolaja dlatego ze mnie nie zabiera na izbe, bo moglby. kurwa, o co tu chodzi?

wymyslilem ostatnio ze kupie se pitbulla i wytresuje go tak, zeby byl milutki dla normalnych ludzi, ale zrzeral pol dupy wszelkiej mendzie mundurowej. jezdzilbym se z nim fura po miescie i popijal piwo a na stereo lecialby Dead Prez. piekne. jebac mende.

comeback

9 komentarzy

Wiolka, troche lekko potraktowalas temat (ktorego czescia bylas tylko w 50% ;)) ale w sumie to masz racje: Magic Johnson do NBA wracal 3 razy, Jordan ma wlasnie w planach trzeci comeback – wiec faktycznie laske trzeba wylozyc na te wszystkie ‚odejscia’.
z jednej strony ten blog to kupa gowna ale troche gupi ten ostatni wpis; w calosci zgadzam sie z Kuflem, zalozycielem blog.org, ktory uwaza, ze blogi nie powinny byc osobiste. na zajebisty i odkrywczy pomysl wpadl Bart, ktory do swojego travelbloga dodal b-sides, na ktorym umieszcza jakies pokrecone rzeczy osobiste, ktorych czasem nikt nie rozumie.. mysle ze to fajne rozwiazanie – nie narzucac sie czasem przypadkowym pacjentom na twoim blogu z jakas martyrologią, ale zostawic sobie mozliwosc mentalnego wyrzygania i wysrania sie w miejscu specjalnie do tych celow przeznaczonym.

a propos Kufla (pozdrawiam) to blog.org.pl zaczal hulac i jest tam troche fajnych postaci – bede musial tam zajrzec, bo mialem tygodniowa abs(TYN)encje sieciowa; wbilem sie tam i nic nie pisze ani nie czytam i to jest troche przypal.

PS: Wiolka: nie pozwolilem hehehhh ;)

PS II: jakos nie moge sie jednak zwierzac wiec ukradlem bartowi pomysl z blogiem2 i zmienilem go w bloga z historia smsow do kfiata. kfiat to ostry pojazd (i przy okazji syn hrabiego Kfiatkoffsky’ego) wiec dostaje pojechane smsy: sms blog

gone

7 komentarzy

pamietam jeden wpis w blogu barta z dramatycznym zdaniem skladajacym sie z jednego slowa: Odeszla. hmmm..
garaz barta, w ktorym rok temu robione byly foty (wpis ponizej) zamienia sie w wycinek czasoprzestrzeni ktory ulecial i nie zostalo nic poza tymi obrazami..
link z garazem i nami zostal zlamany
HTTP 404 – Plik nie znaleziony

dodalem wczesna bete magisterki w htmlu. na zolto zaznaczone notki na marginesie. dostepna takze wersja .doc, wersja alfa bedzie online w formacie acrobat fine readerwww.marekhelman.com/magisterka.htm

siedze na blakonie, popijam kawe z cynamonem i karelem haszkiem i wrzucam w siec moje stare foty barta, checkemout>>>>>>

pinky.jpg


  • RSS