maras blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2001

znajduje dzis szampana w lodowce – co jest grane? mysle. okazuje sie henka i waldek – moi rodzice – maja dzis 30. rocznice slubu… 30 lat – to kawal drogi… musieli duzo przejsc… pamietam, jak [tu CIĘCIE - bo jak sie pewnie zorientowales(as), nie cierpie gawedziarstwa].
no wiec jest rocznica.
zbliza sie tez kolejna cezura w moim zyciu – bo koniec studiow jest wydarzeniem wplywajacym na tryb/tok zycia. tak wogle to zauwazylem, ze zycie plynie mi pieciolatkami i wyglada jak dotad tak:

pierwsza 5latka – AMNEZJA - (historycznie zakonczona stanem wojennym) – nic nie pamietam;
druga 5latka – TRAUMA TIME - lata szczeniece nieszczesliwe z powodu niecheci do instytucji (przedszkole), i alienacji przejawiajacej sie agresja skierowana na bliznich (wczesna podstawowka);
trzecia 5latka – GŁÓD - moja zwierzeca pasje decyduje kierowac w kierunku muzy (konsumpcja) i basketu (produkcja i to hi-tek);
czwarta 5-latka – TO JUZ NIE TO - praktycznie to samo co powyzej – (5 klas podstawowy + szkola srednia = 10 lat basketu i muzy??? lekka przesada do cholery);
piata 5-latka – PROGRESSIVA - wyciagam macki w wielu kierunkach jednoczesnie; w niektore z macek udaje mi sie pochwycic cos intrygujacego; (5 latka zakonczona [zostanie za 2 miesiace] skonczeniem studiow; 1,5 roku wczesniej plynne i bezbolesne przejscie w tzw. zycie zarobkowe);

tak to wyglada dotad. pod koniec pazdziernika mam 25 urodziny i mniej wiecej wtedy [tydzien w ta lub w tamta] zaczne
szosta 5latke – BEZ TYTULU – zaczne od zmiany otoczenia na polkule zachodnia, plan piecioletni mam poukladany w glowie, nie ma wnim potomkow, bo dla nich zarezerwowana jest nastepna pieciolatka hehehhh…

BH

1 komentarz

Powstane

Poznalem wczoraj jednego pacjenta, 20 lat, niezly staz i znajomosc swiata przestepczego, samochody, ziele, elektronika, kumanie calego bloku zachodniego od szczecina do j.gory.. W dodatku ostry intelekt plus dar opowiadania. Historie o srodowisku pelnym przemocy. Dla mnie gosc prowadzi calkiem totalnie egzotyczny styl zycia – caly dzien na ulicy, krazenie gotowki i non stop oczy dookola glowy. CO sprawia, ze nie czuje antypatii co typa? To np., ze kradl audi/meski/beemy; ich wlasciciele za pol roku jezdzili nowszym modelem, ew. zmienili marke. Co sprawia, ze czuje sympatie [czyli wspolczucie z..] do typa? Nienawisc do wladzy.

Tak poza tym to troche ostatnio leniuchuje, odpoczywam, chodze na solarium albo, jak jest, na slonce… mam pare pomyslow na robienie fajnych rzeczy w sieci, a tu widmo magisterki caly czas mnie zmusza na robienie tych ‚nudnych’ rzeczy….. skumplowalem sie z jednym gostkiem ktory naprawde niezle sie zna na sieci i informatyce, chcemy cos razem porobic… poza tym mam indywidualny pomysl na cos wyjebistego, to nie ma na razie konkretnej formy, mam zarys, chociaz to jest bezksztaltne, sieciowe, trudno mi to wytlumaczyc bo to bedzie po prostu w sieci dla sieci niefunkcjonujace poza siecia, to bedzie o jezyku, to bedzie jezykiem, ale niemozliwe-do-opisania jezykiem niesieciowym czyli tym, co czytasz.. i znowu mam to dziwne uczucie, siedzi we mnie pomysl, na razie bardzo gleboko, czuje sie troche jak kobieta w pierwszych tygodniach ciazy, na razie, WIE, nie CZUJE, ze to w niej zyje, zaczyna sie rozwijac, i wie, ze przyniesie to na swiat w wielkich bolach… zwykle symptomy u mnie to lenistwo, jakbym oszczedzal sily na robienie tego.

jjohnson.jpgPodąż za tym linkiem do ulotki z adresem wystawy digital artysty jima johnsona

Program a map to display frequency of data exchange, every thousand megabytes a single pixel on a very large screen. Manhattan and Atlanta burn solid white. Then they start to pulse, the rate of traffic threatening to overload your simulation. Your map is about to go nova. Cool it down. Up your scale. Each pixel a million megabytes. At a hundred million megabytes per second, you begin to make out certain blocks in midtown Manhattan, outlines of hundred-year-old industrial parks ringing the old core of Atlanta. . .

To jest weblog IP 195.205.252.215, jeden z setek tysiąców, a niebawem milionów dzienników w sieci. Moje życie opisane i przechowywane w sztucznej zbiorowej świadomości miliardów gigabajtów szarych komórek pamięci i światłowodowych łącz neuronów, zlinkowane z cyfrowo opisanym życiem innych ludzi pływającym w ulrtrawymiarowej przestrzeni. Nasz intelekt tak nikły i zależny wobec tej potężnej, meta-fizycznej masy.

Mój kochany dzienniku!

Zastanawiam się czym jesteś – lustrem pokazującym mnie takim jakim jestem, czy kawałkiem plasteliny, poprzez którego formowanie kreuje sam siebie? Jeśli pierwszym, to co innego widać w tym lustrze, jak nie z samej natury subiektywny/wykrzywiony obraz rzeczywistości – żeby widzieć obraz musi być patrzący, a jego optyka składa się z preferencji lubię/nie lubię dobre/złe. Jesteś wiec jednym i drugim na raz, bo tak kreuje się jak i widzę siebie przez kontrast-podobieństwo do innych, a to, w czym ja i inni jesteśmy zawieszeni, nazywane marnością albo złudzeniem, jest naszym konstruktem.

Ale to już było i my, najlepsze umysły naszego pokolenia, mamy to wszczepione dzięki podprogowej reklamie w tv; nie skowyczemy na środku Bowery w poszukiwaniu wściekłej dawki haszu, mamy ja dawno pod ręka i po zażyciu jak pijawki włączamy się w krwiobieg www i wysysamy czarną krew płynącą pomiędzy brzegami manistreamu a marginesu.

slonce i la mota (jak to kryptograficznie ja niektorzy nazywaja publicznie) dzialaja na mnie odstresowujaco, erotyzujaco i kreatywogennie (te 2 ostatnie nierozerwalnie ze soba zwiazane).

Wczuwam sie w bio Audena i klipy Adama Jonesa.

Popycham technike oddechowa Nydahla do przodu; wlasnie opracowalem medytacje trzech chmur (zgadnij jakiego koloru).

Poza tym: skonczylem tlumaczenie i design do SCHIZM toola, to jeden z mocniejszych tekstow jakie widzialem, ekekty zapewnione: SCHIZMA

Poza tym milionowy redesign h_os home

8-ball

2 komentarzy

Wydalilem nowego skladaka, tym razem to 8-BALL dla Wojtyły, koles wkreca lata 80. i ja od dawna na powaznie zastanawialem sie, czy on se robi jaja sluchajac rzeczy w stylu soft cell, frankie goes to itd? Poszperalem troche w tych rzeczach i wybralem kilka kawalkow raczej ze wzgledu na swoj durny sentyment niz z upodobania do wiesniackich gadzetow dzwiekowych (najbardziej rania chyba na tutu milesa). Zastanawiam sie czemu rzeczy o dekade starsze (tj. 70′s) brzmia prawie w calosci swiezo, a lata 80 po prostu draznia? Wiadomo, ponizsza selekcja jest niezbyt wybredna, ale kurcze nic mi lepszego nie przychodzi do glowy… Jakies propozycje od was? Czy ktos jest w stanie znalezc 10 Kawalkow Oddajacych Sprawiedliwosc Tamtej Dekadzie? O sugestie prosze>>>

pet shop boys – west end girls
the simpsons – Chaos Theory
kraftwerk – die roboter
marrs – pump up the volume
klf – 3am eternal
malcolm mclaren – buffalo girls
afrika bambaataa – renegades of funk (12” version)
herbie hancock – rockit
technotronic – pump up the jam
grandmaster flash – megamix
herbie hancock – dis is da drum
miles davis – tutu
prince – let’s go crazy
snap! – i’ve got the power
sugar hill gang – rapper’s delight

_

5 komentarzy

przypomnial mi sie kawalek kapeli, ktora wydala najlepsza polska plyte (kapela – Apteka, plyta – Menda), kawalek nazywal sie ‚Gdynia noca’ a tekst lecial mniej wiecej tak:

tu tu tu tu tu tu tu du
tu tu tu tu tu tu tu
tu du tu du tu du tu du tu du tu du tu tu dudu
tu du du
tu du du du du du du du du du du du du

tu tu tu tu tu tu tu du
tu tu tu tu tu tu tu
tu du tu du tu du tu du tu du tu du tu tu dudu
tu du du
tu du du du du du du du du du du du du

tu du
tu du
tu du

(Słowa: Jędrzej Kodymowski)
pozdrawiam wszystkich zalanych z wybrzeza ;))
whassup??
word up!!


  • RSS